Formuła 1 – wiadomości, newsy, wywiady, ciekawostki

Wszystko o Formule 1

Kubica widzi wiele pozytywów

bez komentarza

Już w najbliższy weekend zespoły rozpoczną europejską część sezonu. Na GP Hiszpanii tradycyjnie już większość ekip planuje spore poprawki do swoich bolidów. Zespół Renault także przybędzie do Barcelony ze zmodyfikowanym R30, jednak jak zapewnia Robert Kubica zmiany nie będą ogromne, a ekipa chce kontynuować regularny rozwój auta.

Robert, jak oceniasz swój początek sezonu po czterech wyścigach?
„Sądzę, że widzieliśmy sporo pozytywnych rzeczy w pierwszych czterech wyścigach. Gdybyście przed sezonem, czy nawet po Bahrajnie powiedzieli mi, że zdobędę 40 punktów i trzy razy będę finiszował w pierwszej piątce, byłbym bardziej niż zadowolony. Niemniej, jednocześnie mieliśmy trochę frustracji, zwłaszcza w Szanghaju, gdzie samochód bezpieczeństwa w środku wyścigu z pewnością kosztował mnie podium. Trzeba jednak to zaakceptować gdyż jest to część wyścigów. Czasami szczęście sprzyja Tobie, a czasami jest przeciwko.”

Tempo rozwoju zespołu pozwala Ci być tuż za Mercedesem. Widoczna poprawa musi być motywująca?
„Cały zespół pracuje ciężko i dobrze że podczas wyścigów wykorzystujemy większość z nadarzających się okazji. Niemniej należy pozostawać realistą, ponieważ nadal potrzebujemy kilku dużych kroków, aby znaleźć się na czele stawki i stale walczyć z Red Bullami i McLarenami w normalnych warunkach. Następny wyścig w Barcelonie będzie kolejnym dużym testem dla nas, ponieważ powrót do Europy zazwyczaj jest punktem zwrotnym w sezonie, a wiele zespołów planuje na ten wyścig spore zmiany w swoich autach.”

Sądzisz, że kolejność w stawce ponownie zmieni się w Barcelonie i inne zespoły przeskoczą Ciebie?
„To coś czego zawsze się spodziewamy w Barcelonie, a wiele zespołów ma spore oczekiwania względem swoich nowych ulepszeń. Nie planujemy żadnych ogromnych poprawek, ale chcemy utrzymać stałe tempo rozwoju, dokładnie tak jak robiliśmy to przez pierwsze cztery wyścigi. Musimy poczekać i zobaczyć jak wypadniemy tu w porównaniu z innymi; może kolejność w stawce będzie zupełnie inna niż ta z początku roku.”

Jakie są Twoje oczekiwania na ten weekend?
„To tor, który wszystkie zespoły znają od podszewki więc spodziewam się bardzo zaciętej walki. Wszystkie zespoły będą bardzo dobrze przygotowane i zazwyczaj osiągną swój potencjał tutaj, więc ważne jest wyciśnięcie wszystkiego z naszej formy, tak aby móc walczyć o punkty w tym wyścigu.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:10.

Kategorie: Robert Kubica.

Tagi: .

Tost liczył na lepsze wyniki

bez komentarza

Franz Tost, szef zespołu Toro Rosso wyraził zadowolenie z postawy swoich kierowców, jednocześnie zauważył, że niezadowalające, słabsze wyniki w pierwszych wyścigach wynikały głównie z incydentów, w jakie zamieszani byli kierowcy jego teamu.

Tost zapytany, czy jest usatysfakcjonowany z wyników jego teamu po dotychczasowej części sezonu powiedział:

„Nie do końca, mogliśmy osiągnąć lepsze wyniki. Z powodu kłopotów z niezawodnością, straciliśmy kilka piątkowych sesji, a w tak bliskiej walce w mistrzostwach każda minuta na torze ma duże znaczenie dla ustawień bolidu, pomaga wyciągnąć maksimum z pakietu. Dodatkowo podczas wyścigów nasi kierowcy brali udział w incydentach, przeważnie nie ze swojej winy, przez co nie ukończyli kilka razy wyścigów w punktach.”

„Analizując naszą aktualną dyspozycję wyścigową, jasnym jest iż powinniśmy zdobyć więcej punktów, niż mamy aktualnie. Jestem jednak optymistą, wierzą iż nasz pakiet będzie w stanie pozwolić nam zdobyć więcej punktów w bliskiej przyszłości.”

O kierowcy swojego teamu, Hiszpanie Jaime Alguersuarim, dla którego wyścig w Barcelonie będzie szczególny, szef Toro Rosso powiedział:

„On wykonał duży krok do przodu od poprzedniego sezonu. Wtedy odkrył, jak wiele musi się nauczyć i jak bardzo zaangażować, aby móc odnosić sukcesy w Formule 1. Był na tyle mądry, aby zrozumieć to, przez co nałożył na siebie intensywne ćwiczenia fizyczne i trening, oczekujemy więc iż w tym roku zaprezentuje się udane w wyścigach i zdobędzie trochę punktów.”

Natomiast o drugim, bardziej doświadczonym kierowcy – Sebastienie Buemi stwierdził:

„Forma Sebastiena w tym roku była znacznie lepsza, niż wskazują wyniki. Poza pierwszym wyścigiem w Bahrajnie, w każdym kolejnym wyścigu uczestniczył on w jakimś incydencie nie ze swojej winy: dwa razy z Kobayashim, a w Chinach z Liuzzim. Nie mam żadnych wątpliwości, że wkrótce otrzymamy z jego strony bardzo dobre wyniki.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:09.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: .

Brundle: Bruno nie tak dobry jak Ayrton

bez komentarza

Martin Brundle uważa, że Bruno Senna nie posiada potencjału swojego wuja, Ayrtona Senny. Stwierdza jednak, że dokładna analiza możliwości kierowcy zespołu HRT nie jest możliwa przy tak słabym bolidzie.

Brundle, który walczył na torze z Ayrtonem Senną o tytuł mistrza Formuły 3 w 1983 roku, o aktualnie jeżdżącym w F1 kierowcy noszącym to nazwisko powiedział:

„Senna [Bruno] to dobry, młody kierowca, zdaje się też być bardo dobrym człowiekiem.”

Dodaje jednak:

„Jego postawa z GP2 wskazywała, że jest warty dania mu szansy w F1, ale uczciwie mówiąc nie wygląda na to, żeby miał potencjał swojego wuja Ayrtona.”

„Mając na uwadze bolid zespołu Hispania, którym aktualnie jeździ, jest praktycznie niemożliwe prowadzić dalsze osądy co do jego umiejętności” – zakończył.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:07.

Force India liczy na usprawnienia

bez komentarza

Zespół Force India liczy, że dzięki kilku poprawkom przygotowanym przed kolejnym wyścigiem w Hiszpanii, Adrian Sutil i Vitantonio Liuzzi będą w stanie kontynuować udaną walkę o punkty. Po pierwszych czterech wyścigach sezonu Force India znajduje się na 6 miejscu w klasyfikacji konstruktorów tracąc 28 punktów do Renault.

Adrian Sutil
„Zawsze miło jest wrócić do Europy. Start tego sezonu był trudny, cztery odległe wyścigi, ale teraz też nie będzie łatwo.”

„Hiszpania to wspaniałe miejsce do rozpoczęcia europejskiej części sezonu. To miejsce znamy dobrze z zimowych testów, ale w dalszym ciągu tor stanowi wyzwanie, gdyż jest mieszanką szybkich i technicznych zakrętów. Względnie lubię ten tor, oczekuję z niecierpliwością na zdobycie punktów na nim po raz pierwszy.”

„Mamy trochę poprawek dotyczących pakietu aerodynamicznego, dokładniej przedniego skrzydła i bargeboardów [elementy aerodynamiczne znajdujące się za przednimi oponami], do tego pewne zmiany mechaniczne, mające na celu poprawę osiągów w wolnych zakrętach. Myślę, że to stawia nas w dobrej formie przed Hiszpanią, chcemy utrzymać swoją pozycję. Oczywiście nie wiadomo co zrobili inni, ale rozwój części wyścigowych jest tak zbliżony, każdy jest na tym etapie w którym trudno znaleźć pojedyncze części sekundy. W pierwszych wyścigach byliśmy konkurencyjni, nie widzę powodu, dla którego miałoby się to zmienić. Nastawienie w zespole jest pozytywne, mamy dobry plan, czuję się pewnie i komfortowo z tym w jakim kierunku zmierzmy i gdzie jesteśmy. Aktualnie Q3 i punkty są dla nas normalnym celem, jeżeli nie udaje się tego osiągnąć, jesteśmy rozczarowani.”

Vitantonio Liuzzi
„Utrzymanie tempa rozwoju nie jest po prostu ważne, jest decydujące. Wszystkie pozostałe zespoły przywożą swoje nowe rozwiązania, więc musimy naciskać, aby utrzymać swoją pozycję. Nasz dział aerodynamiki wykonuje wspaniałą robotę z każdym kolejnym wyścigiem, dzięki czemu ciągle mamy nowe elementy. Powoduje to, że cały czas jesteśmy pozytywnie nastawieni. Każdy krok to duża poprawka, która pomaga poprawić bolid w jego słabszych punktach. Myślę, że jesteśmy w dobrej formie, teraz musimy wyciągnąć z tego maksimum i dalej zdobywać punkty.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:05.

Kolles: brakuje doświadczenia

bez komentarza

Colin Kolles, szef zespołu HRT przyznał, że choć jest zadowolony z postawy swoich kierowców w tym sezonie, nie może ukrywać, że brakuje im doświadczenia, które wpływałoby pozytywnie na rozwój bolidów jego teamu.

HRT jest jedynym zespołem w tegorocznej stawce, który ma w swoich szeregach dwóch debiutantów. Colin Kolles o sytuacji dotyczącej kierowców i ich doświadczenia w wywiadzie dla gazety „Turun Sanomat” powiedział:

„Jestem zadowolony z tego, co do tej pory zrobili Senna i Chandhok, ale bezprzedmiotowym byłoby zaprzeczać, że brak ich doświadczenia w F1 jest pewnym kłopotem. Nie stać nas było jednak na zatrudnienie takich kierowców jak Jarno Trulli czy Heikki Kovalainen, tak jak zrobił to Lotus.”

HRT w trakcie sezonu zatrudniło kierowcę testowego, Sakona Yamamoto – zdaniem Kollesa jego doświadczenie przyda się w zespole:

„Zatrudniliśmy go, ponieważ ma większe doświadczenie niż Bruno i Karun” – powiedział.

Przyznał także, że aktualnie jego zespół jest najsłabszy w stawce, ale ma nadzieję, że pod koniec sezonu sytuacja ta ulegnie zmianie:

„Nasi rywale są trochę przed nami, ale cały czas wierzę, że na koniec okaże się, iż to my będziemy najlepszym teamem z wszystkich nowych zespołów” – zakończył.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:04.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: , .

Toro Rosso także testowało aerodynamikę

bez komentarza

Nie tylko Ferrari, ale także Toro Rosso testowało nowe rozwiązania aerodynamiczne. Podobnie jak Fisichella, testy systemu jeżdżąc w linii prostej przeprowadzał Sebastien Buemi, zasiadający w bolidzie STR5.

Każdy zespół w sezonie może przeprowadzić cztery testy pakietu aerodynamicznego jeżdżąc po prostej. Po zakończeniu testów, które zdaniem kierowcy zespołu Toro Rosso są etapem przygotowań do dalszej fazy mistrzostw, Sebastien Buemi powiedział:

„Cel tych testów był bardziej długodystansowy, testowaliśmy to rozwiązanie na późniejsze fazy sezonu.”

„Głównym zadaniem testu było sprawdzenie, czy dane z toru będą takie same, jak wyniki pochodzące z tunelu aerodynamicznego. Wszystko poszło dobrze, jest to ważne, mając na uwadze fakt, że w roku można wykonać tylko cztery takie testy, zespół był zadowolony.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:03.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: .

Tylko Glock poprowadzi zmodyfikowane VR-01

bez komentarza

Członkowie zespołu Virgin Racing przyznali, że nie uporali się na czas z modyfikacją dwóch samochodów przed wyścigiem o GP Hiszpanii. W wyniku problemów z powrotem do Europy po wyścigu w Szanghaju, bolid w zmodyfikowanej specyfikacji poprowadzi w tym tygodniu jedynie Timo Glock.

Timo Glock
„Kilka ostatnich tygodni nie przebiegło zgodnie z planem, a wszystko przez islandzki wulkan, pozwoliło nam to jednak zapomnieć o niepowodzeniu z Szanghaju i skupić się na lepszej przyszłości. Intensywnie przyjrzeliśmy się pierwszym czterem wyścigom i otrzymaliśmy jasny obraz tego, co nie poszło dobrze oraz tego gdzie się poprawiliśmy. Szkoda, że nie mogliśmy przywieźć do Hiszpanii dwóch zmodyfikowanych bolidów, ponieważ mielibyśmy dwa zestawy danych nad którymi można pracować. Wyciągniemy jednak wszystko z tego co mamy, licząc na zadowalający rezultat. Większość kierowców dobrze zna ten tor, ponieważ wszyscy testowaliśmy i ścigaliśmy się tutaj w przeszłości naprawdę często. Idealne okrążenie wymaga tu naprawdę dobrego docisku dającego pewność siebie przy wchodzeniu w bardzo szybkie zakręty. Wykonałem sporo pracy na symulatorze, która była przygotowaniem do weekendu wyścigowego. Mamy więc dobre pojęcie na temat zmodyfikowanego podwozia, nie mogę się więc doczekać wyjazdu na tor w Barcelonie w tym tygodniu”.

Lucas di Grassi
„Wyścig w Chinach był dla nas trudny, ale musimy być skupieni na naszych wcześniejszych rezultatach i na uprzednich postępach. Udawało nam się pokonywać problemy z niezawodnością, w Hiszpanii spodziewamy się więc nowego rozdziału dla zespołu. Po wyścigu w Szanghaju byłem jednym z tych, którym się poszczęściło – w poniedziałek wyruszyłem do Brazylii, spędziłem trochę czasu z rodziną i przyjaciółmi oraz popracowałem nad kondycją. Przed Barceloną wykonam trochę pracy na symulatorze. Ten tor znam z wyścigów w innych seriach, zwłaszcza GP2. To obiekt zapewniający miłe wyzwania, a ja jestem zawiedziony, że będę musiał jeździć samochodem w starej specyfikacji, ponieważ zabrakło czasu na modyfikację dwóch bolidów. Mam nadzieję, że cała włożona praca umożliwi nam doświadczenie pozytywnego debiutu w Europie”.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:02.

Alguersuari pewny siebie przed wyścigiem w Hiszpanii

bez komentarza

Jaime Alguersuari, który w Malezji zdobył swoje pierwsze w karierze punkty w F1, liczy na udany występ w Hiszpanii. Kierowca STR przyznał, że znajomość toru powinna znacznie przyczynić się do ostatecznego rezultatu, jeśli tylko samochód nie odmówi posłuszeństwa. Domowy wyścig młodego Hiszpana będzie również idealnym sprawdzianem dla postępów rozwojowych wykonanych przez zespół z Faenzy.

Nie możesz doczekać się wyścigu o Grand Prix Hiszpanii?
„Tak, bo za każdym razem gdy się tu ścigam, czuję się wyjątkowo, ponieważ to mój domowy tor i zawsze znajduję to mnóstwo wsparcia, co tworzy wspaniałą atmosferę. To będzie mój pierwszy występ w GP Hiszpanii i spodziewam się na trybunach wielu moich przyjaciół, również dlatego, że w stawce jest w tym roku kilku hiszpańskich kierowców. Ważne, że jest to pierwszy w tym roku tor na którym miałem okazję jeździć wcześniej, a to powinno ułatwić mi nieco życie”.

Czy podejdziesz do tego wyścigu inaczej?
„Nie, ponieważ mimo wszystko jest to tylko kolejna runda mistrzostw. Jednak ponieważ jest to domowy wyścig, całe wsparcie fanów stworzy lekką różnicę podobną do tej, gdy drużyna piłkarska gra mecz u siebie. W naszym podejściu do pracy nie będzie jednak żadnych zmian czy różnic”.

W Malezji zdobyłeś swoje pierwsze punkty. Spodziewałeś się, że stanie się to na tak wczesnych etapach sezonu?
„Nie, ponieważ nadal muszę się nauczyć wielu rzeczy. Jestem w tym momencie jak gąbka, chłonę wszystkie doświadczenia, jakie tylko mogę. Prędkość powoli przychodzi, ale nadal nie mogę wyciągnąć 100 procent z samochodu. Stanie się to jednak prostsze gdy dokładnie poznam tory i nabiorę pewności siebie, mam więc spore oczekiwania przed Barceloną”.

Brałeś udział w kilku emocjonujących pojedynkach na torze. Jak ci się one podobały?
„Na chwilę obecną nie mamy samochodu pozwalającego myśleć o zwycięstwie, więc musimy walczyć o punkty. To jedyna szansa jaką mamy. Wsiadając do samochodu jestem zrelaksowany, ale zachowuję ofensywny styl, ponieważ wiem, że będę walczył. Tego właśnie chcą kierowcy – nie chcemy jechać na własną rękę łatwego wyścigu. Oczywiście wszyscy chcemy wygrywać, ale większą frajdę sprawia walka i tak było od czasu gdy jeździłem kartem. To zawsze było częścią mojej mentalności – bycie agresywnym i wygrana w walce”.

Co sądzisz o torze Catalunya?
„Catalunya to bardzo przyjemny tor, ponieważ łączy wolne, średnie i szybkie zakręty oraz wymaga precyzji. Zakręty takie jak ślepy zakręt numer 7 są niezwykle ekscytujące i stwarzają okazje do wyprzedzania, zwłaszcza pierwszy zakręt, jeśli tylko uda się dobrze wyjść na ostatnią prostą. Tor poddaje próbie wszystkie części samochodu, aerodynamikę, mechanikę, silnik, jeśli więc STR5 spisze się tu dobrze, będzie to dobrym prognostykiem przed resztą sezonu”.

Autor: admin

4 maja 2010 o 21:57.