Formuła 1 – wiadomości, newsy, wywiady, ciekawostki

Wszystko o Formule 1

Kategoria ‘Formuła 1’

Wypadek Lewisa Hamiltona spowodował… kamień

bez komentarza

Kamień który utkwił między felgą a oponą bolidu Lewisa Hamiltona jest najprawdopodobniej przyczyną wypadku kierowcy McLarena na ostatnim okrążeniu niedzielnego Grand Prix Hiszpanii.

Hamilton był już bliski ukończenia wyścigu, kiedy w jego bolidzie pękła lewa przednia opona jego McLarena. Bolid Brytyjczyka wypadł z trasy na trzecim zakręcie zatrzymując się na barierach ochronnych. Wypadek kosztował Hamiltona nie tylko utratę drugiej pozycji w GP Hiszpanii, ale też w klasyfikacji generalnej.

Szczątki pozostałe z przedniej części bolidu Brytyjczyka zostały odesłane do analiz. Firma Bridgestone dostarczająca opony, zaprzeczyła, żeby wypadek mógł być spowodowany wadą ogumienia. – Pracujemy z McLarenem w celu zrozumienia co dokładnie się stało – powiedział Hirohide Hamashima z Bridgestone.

Według szefa McLarena Martina Whitmarsha, przyczyną wypadku był kawałek gruzu który dostał się między felgę a oponę.

Latające kamienie w Barcelonie

Po kwalifikacjach do GP Hiszpanii Rubens Barrichello zrobił zdjęcia swojego kasku i bolidu. Brazylijczyk był zszokowany zniszczeniami spowodowanymi przez latające kamienie. W wypowiedzi dla “Auto Motor und Sport” Barrichello przyznał, że musiał uważać na swojego Williamsa po silnym uderzeniu w lewą przednią część bolidu. – Musieliśmy nakazać mu, by zwolnił, żeby upewnić się, że nie ma problemu z oponą – przyznał dyrektor techniczny Williamsa Sam Michael.

Autor: admin

10 maja 2010 o 13:02.

Vettel najbardziej obawia się pogody

bez komentarza

Sebastian Vettel przyznał, że w obecny weekend największym przeciwnikiem może okazać się pogoda. Zdaniem Niemca deszcz może spowodować, iż będziemy świadkami kolejnego, dość chaotycznego Grand Prix.

Vettel zapytany w Hiszpanii, kogo obawia się najbardziej, powiedział:

„Pogody! Myślę, że dotychczas była dość zmienna, szczególnie w ostatnim wyścigu, więc chcielibyśmy mieć czystą niedzielę i czysty wyścig. Nie pomaga nam, kiedy co pięć minut zaczyna i przestaje padać.”

„Jednak nawet wtedy trzeba dobrze wykonywać swoją robotę, ostatnio nam się to nie udało. Tutaj zobaczymy, co uda nam się zdziałać.”

Vettel stwierdził także, iż nie ma sensu patrzeć się za siebie, trzeba postarać się wyciągnąć jak najwięcej z kolejnych wyścigów:

„W soboty zawsze wyglądamy dobrze, ale w niedziele już nie jest tak dobrze. To już jednak historia, to co mogliśmy lub powinniśmy zrobić w poprzednich wyścigach teraz nie ma już znaczenia. Oczekujemy z niecierpliwością na najbliższy wyścig.”

„Staram się pokazać wszystkim, jak silni jesteśmy, zobaczymy co uda się zrobić. Na ten wyścig – tak samo jak wszyscy – mamy nowe części i staramy się pójść o krok do przodu. Mamy nowe elementy i musimy pokazać, że jest to krok w tym kierunku, w którym chcieliśmy go wykonać, a potem trzeba iść jeszcze dalej.”

„McLaren, Ferrari i Mercedes, wszystkie te trzy zespoły są bardzo mocne. Jesteśmy blisko siebie. W niektórych wyścigach byliśmy mocniejsi niż inni, ale w pozostałych wyścigach byliśmy bardzo blisko, czasami też McLaren był najmocniejszy i najszybszy.”

„Jest więc ciężko i ciasno. Wykonamy tutaj krok do przodu, ale ważne jest, jak duży to będzie krok w porównaniu do innych. Jeżeli uda ci się znaleźć pół sekundy to świetnie, ale jeżeli inni znajdą sekundę, wtedy pół sekundy jest niczym.”

Autor: admin

7 maja 2010 o 15:05.

Hamilton najszybszy na pierwszym treningu

bez komentarza

W pierwszym treningu przed wyścigiem o Grand Prix Hiszpanii najszybszymi kierowcami byli Lewis Hamilton i Jenson Button z McLarena. Trzeci czas uzyskał powracający do formy Michael Schumacher.

Kierowcy dość szybko wyjechali na tor, aby przetestować nowe elementy bolidów, jakie zostały przygotowane przez większość zespołów. Początkowo nie nagumowany tor spowodował, że kilku kierowców zaliczyło uślizgi. Z kolejnymi przejazdami stan nawierzchni poprawiał się. Ostatecznie najszybszym kierowcą był Lewis Hamilton, który jedno okrążenie toru pokonał w czasie 1:21.134. Drugi Jenson Button był wolniejszy o ponad pół sekundy.

W przeciwieństwie do poprzednich weekendów, szybszym kierowcą w ekipie Mercedesa był weteran, Michael Schumacher. Niemiec osiągnął trzeci czas, tracąc niewiele do drugiego Buttona. Nico Rosberg w pierwszym treningu osiągnął szósty czas. Przed nim znaleźli się jeszcze dwaj kierowcy Red Bulla, Sebastian Vettel i Mark Webber.

Kierowcy Renault – Robert Kubica i Witalij Pietrow znaleźli się na 7 i 9 pozycji w tabeli z czasami. Polak przejechał 22 okrążenia, a Rosjanin 23. Dwójkę Renault rozdzielił Fernando Alonso. Drugi z kierowców Ferrari uzyskal dopiero 12 czas, tracąc do najszybszego Hamiltona niespełna dwie sekundy.

Kovalainen, który początkowo narzekał na silnik, w tabeli z czasami rozpoczął listę kierowców nowych zespołów. Za Finem znaleźli się kolejno Jarno Trulli, Timo Glock, Lucas di Grassi, a także debiutujący w charakterze trzeciego kierowcy HRT Christian Klien. Pół sekundy za nim był Bruno Senna. Senna był wolniejszy od Hamiltona o 6,6 sekundy.

Kierowcy w drugiej części treningu skupiali się raczej na testach długich przejazdów, gdyż większość najlepszych czasów została osiągnięta przed połową wyznaczonego na pierwszy trening czasu. Problemy techniczne w swoim bolidzie pod koniec sesji miał Nico Hulkenberg. Niemiec zatrzymał się na torze po chwilowym pojawianiu się dymu wydobywającego się z okolic silnika jego bolidu. Od początku sesji problemy ze skrzynią biegów miał także Pedro de la Rosa, który nie był w stanie przejechać jednego pełnego okrążenia.

Dziś na torze było stosunkowo zimno – temperatura toru wahała się w okolicach 17 stopni Celsjusza, podczas gdy temperatura otoczenia była o około 3 stopnie niższa

Kolejny, drugi trening rozpocznie się dziś o godzinie 14:00.

Autor: admin

7 maja 2010 o 15:04.

Flybrid chce dostarczać KERS zespołom F1?

bez komentarza

Podczas gdy wśród ekip zrzeszonych w FOTA brak jednomyślności co do decyzji o powrocie systemu KERS w przyszłym roku, serwis Autosport.com podał, że do stowarzyszenia wpłynęła oficjalna oferta od zewnętrznego dostawcy tej technologowi, brytyjskiej firmy Flybrid.

Podczas ostatniego spotkania członków FOTA, ekipy dyskutowały o możliwości powrotu KERS do F1, jednak w rozmowach zabrakło jednomyślności. Ekipy Renault i Ferrari prawdopodobnie za sprawą nacisków ze swoich spółek produkujących samochody osobowe naciskały na ponowne wdrożenie technologii i zaoferowały nawet dostarczanie gotowych systemów dla chętnych ekip za cenę 1 miliona euro. Inne ekipy uważały, że KERS powinien powrócić dopiero w sezonie 2013, kiedy to wygaśnie okres zamrożenia prac nad silnikami i wdrożone zostaną zupełnie nowe jednostki napędowe.

Dla nowych zespołów zaprojektowanie na sezon 2011 własnego systemu KERS byłoby trudne do zrealizowania wiec te chciałyby z pewnością korzystać z usług zewnętrznego dostawcy. Oferta przedstawiona przez Flybrid według doniesień Autosportu jest na tyle interesująca, że ekipy mogą powrócić do rozmów na temat KERS na kolejnym spotkaniu FOTA, które zaplanowane jest na weekend w Barcelonie.

Firma Flybrid znana jest już w F1, gdyż opracowywała KERS dla zespołu Honda, zanim ten zdecydował się na wycofanie ze sportu. System KERS firmy Flybrid opiera się na technologii koła zamachowego, które magazynuje energię kinetyczną i w przeciwieństwie do standardowego KERS na akumulatorach waży zdecydowanie mniej, ale co ważniejsze potrafi w jednej chwili uwolnić znacznie więcej energii, co dobrze wróży tej technologii na przyszłość. Nad podobnym systemem pracuje także ekipa Williamsa, która w ubiegłym roku ani razu nie zdecydowała się na użycie swojego systemu.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:14.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: .

Briatore: F1 czekają kolejne zmiany

bez komentarza

Flavio Briatore, który został zmuszony do wycofania się z Formuły 1 po upublicznieniu skandalu z ustawianiem wyników wyścigu o GP Singapuru 2008, uważa że Formułę 1 czekają spore zmiany.

Włoch, który po zawarciu ugody z FIA na razie nie zamierza wracać do F1 cały czas uważa, że sport musi poprawić atrakcyjność dla swoich fanów.

„F1 jest teraz bardzo chaotyczna, z pewnością nastąpią jakieś zmiany” mówił w wywiadzie dla magazynu Autosprint Briatore. „Będą naciski do zmian, ponieważ w takiej formie, nie wróżę jej wielkiej przyszłości.”

„Problem tkwi po trochu we wszystkim: braku spektaklu i nieprzewidywalności w normalnych warunkach.”

„Również koszty: gdy nalegaliśmy na wprowadzenie trzech bolidów, Federacja w zamian otworzyła drzwi nowym zespołom, które tak czy inaczej nie miały zagwarantowanych budżetów. Sądzę, że to była zła decyzja.”

„W F1 są zespoły, które są jedną czy dwie sekundy szybsze w porównaniu do zespołów GP2, a żeby być jedną czy dwie sekundy szybsze wydały minimum 60- 70 milionów, podczas gdy ekipy GP2 wydają trzy miliony. Jest w tym coś złego.”

„Należy tworzyć technologię bolidów biorąc pod uwagę spektakl, a nie na odwrót.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:13.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: .

Renault z nowym przednim skrzydłem w Barcelonie

bez komentarza

Alan Permane, główny inżynier wyścigowym ekipy Renault, przed wyścigiem w Barcelonie zachowuje spokój, mimo że zespół Roberta Kubicy w Hiszpanii nie wprowadzi radykalnych zmian do R30. Na wymagający od bolidu efektywnej aerodynamiki tor zespół Polaka przygotował nowe przednie skrzydło, jak również kilka mniejszych zmian, mających poprawić szybkość bolidu.

Alan, po czterech zaoceanicznych wyścigach zespół zdobył 46 punktów. Czy spodziewałeś się tak dobrego początku sezonu?
„Sądzę, że to jest bardzo zachęcający początek roku, a my z pewnością wycisnęliśmy wszystko z nadarzających się okazji, co jest bardzo ważne. Wiemy, że nasze bezpośrednie tempo cały czas jest słabsze od czołowej czwórki, ale z naszą strategią na pit wall oraz formą Roberta i Witalija, udało nam się wywalczyć więcej punktów niż mogliśmy się spodziewać.”

Witalij zrobił wrażenie w Chinach swoją dojrzałą jazdą. Jaką satysfakcję daje oglądanie jego postępów?
„Zasługuje na uznanie za sposób w jaki poradził sobie z początkiem sezonu. Nie ukrywaliśmy faktu, że nie miał najłatwiejszego wprowadzenia do Formuły 1, zwłaszcza z powodu braku jazdy po suchym torze podczas zimy. Niemiał także możliwość nabrania doświadczenia podczas wyścigów, gdyż bolid zawodził go kilka razy. Pokazując tak mocną formę w Chinach wywarł jeszcze większe wrażenie i pokazał jak szybko uczy się Formuły 1.”

Ukończenie wyścigu i zdobycie punktów z pewnością doda mu pewności siebie…
„Był bardzo szczęśliwy po wyścigu, a to miła pierwsza nagroda za całą ciężką pracę. Z pewnością doda mu pewności siebie, ale co ważniejsze, teraz ma doświadczenie tego jak zachowuje się bolid podczas całego dystansu wyścigu. W szczególności, widzieliśmy jak udało mu się dbać o opony przejściowe w Szanghaju, wyprzedzając bardziej doświadczonych kierowców, takich jak Schumacher, czy Webber, co pokazało, że już jeździ inteligentnie i sam myśli podczas wyścigów.”

Robert kontynuował swoją mocną formę w Chinach, gdzie po raz kolejny pojechał świetnie. Jak podoba Ci się praca z nim?
„Jego forma jak do tej pory jest bezbłędna, a on wyciska każdy gram z osiągów bolidu na każdym okrążeniu. Równie imponująca jest jego etyka pracy i poświęcenie po za bolidem, które jest największe spośród kierowców, z którymi pracowałem. Spędza niewiarygodnie dużo czasu ze swoimi inżynierami na torze przeglądając dane, analizując zapisy wideo i starając się po prostu poprawić bolid w każdy możliwy sposób. Takie oddanie jest dużą motywacją dla całego zespołu.”

Spoglądając w stronę Barcelony, czy jesteś przekonany, że problemy, które miał zespół podczas zimowych testów zostały zażegnane?
„To prawda, że nie wyglądaliśmy najlepiej podczas testów w Barcelonie i przejechaliśmy ograniczoną liczbę kilometrów, ale problemy, które mieliśmy nie były spowodowane konkretnym torem i nie obawiam się powrotu tam. Barcelona to jeden z tych torów, na których płaci się sporą karę jeżeli ma się słabą aerodynamikę, ale od czasu testów dodaliśmy ogromną ilość docisku do bolidu, więc nie powinniśmy stracić pozycji. Nie będziemy jeździć z tymi samymi ustawieniami co podczas testów ponieważ tor zmienił się do tego czasu, a minione wyścigi pokazały nam jak wyciągać możliwie najwięcej z bolidu.”

Czy Barcelona to nadal ostateczny test pakietu aerodynamicznego?
„Z pewnością był on ostatecznym testem, ale od czasu kiedy zwolniono ostatni sektor, nie jest już tak uzależniony od aerodynamiki. Niemniej, pierwsza część okrążenia pozostaje bardzo szybka, a zakręty numer trzy i dziewięć są szybkimi, wymagającymi łukami, gdzie dobry pakiet aerodynamiczny odgrywa ważną rolę. Nawet zakręty numer cztery, pięć i siedem są relatywnie szybkie jak na standardy większości torów, a gdy bolid posiada słabszą aerodynamikę nie da się tego nigdzie ukryć.”

Większość zespołów zamierza wprowadzić duże poprawki na Barcelonę- czy spodziewasz się dużej zmiany w stawce?
„Nie sądzę, że zmieni się to mocno. Mercedes może nam nieco odjechać, ale my mamy nowe przednie skrzydło i kilka innych części aerodynamicznych, które powinny pomóc nam zrobić kolejny krok do przodu. To nie będzie największa poprawka jaką mieliśmy w tym roku, ale będzie kontynuacją naszego podejścia, dodawania nowych części na każdy wyścig. Będzie bardzo ciekawie zobaczyć jak sytuacja ta rozwinie się pomiędzy różnymi zespołami.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:12.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: , .

Tost liczył na lepsze wyniki

bez komentarza

Franz Tost, szef zespołu Toro Rosso wyraził zadowolenie z postawy swoich kierowców, jednocześnie zauważył, że niezadowalające, słabsze wyniki w pierwszych wyścigach wynikały głównie z incydentów, w jakie zamieszani byli kierowcy jego teamu.

Tost zapytany, czy jest usatysfakcjonowany z wyników jego teamu po dotychczasowej części sezonu powiedział:

„Nie do końca, mogliśmy osiągnąć lepsze wyniki. Z powodu kłopotów z niezawodnością, straciliśmy kilka piątkowych sesji, a w tak bliskiej walce w mistrzostwach każda minuta na torze ma duże znaczenie dla ustawień bolidu, pomaga wyciągnąć maksimum z pakietu. Dodatkowo podczas wyścigów nasi kierowcy brali udział w incydentach, przeważnie nie ze swojej winy, przez co nie ukończyli kilka razy wyścigów w punktach.”

„Analizując naszą aktualną dyspozycję wyścigową, jasnym jest iż powinniśmy zdobyć więcej punktów, niż mamy aktualnie. Jestem jednak optymistą, wierzą iż nasz pakiet będzie w stanie pozwolić nam zdobyć więcej punktów w bliskiej przyszłości.”

O kierowcy swojego teamu, Hiszpanie Jaime Alguersuarim, dla którego wyścig w Barcelonie będzie szczególny, szef Toro Rosso powiedział:

„On wykonał duży krok do przodu od poprzedniego sezonu. Wtedy odkrył, jak wiele musi się nauczyć i jak bardzo zaangażować, aby móc odnosić sukcesy w Formule 1. Był na tyle mądry, aby zrozumieć to, przez co nałożył na siebie intensywne ćwiczenia fizyczne i trening, oczekujemy więc iż w tym roku zaprezentuje się udane w wyścigach i zdobędzie trochę punktów.”

Natomiast o drugim, bardziej doświadczonym kierowcy – Sebastienie Buemi stwierdził:

„Forma Sebastiena w tym roku była znacznie lepsza, niż wskazują wyniki. Poza pierwszym wyścigiem w Bahrajnie, w każdym kolejnym wyścigu uczestniczył on w jakimś incydencie nie ze swojej winy: dwa razy z Kobayashim, a w Chinach z Liuzzim. Nie mam żadnych wątpliwości, że wkrótce otrzymamy z jego strony bardzo dobre wyniki.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:09.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: .

Brundle: Bruno nie tak dobry jak Ayrton

bez komentarza

Martin Brundle uważa, że Bruno Senna nie posiada potencjału swojego wuja, Ayrtona Senny. Stwierdza jednak, że dokładna analiza możliwości kierowcy zespołu HRT nie jest możliwa przy tak słabym bolidzie.

Brundle, który walczył na torze z Ayrtonem Senną o tytuł mistrza Formuły 3 w 1983 roku, o aktualnie jeżdżącym w F1 kierowcy noszącym to nazwisko powiedział:

„Senna [Bruno] to dobry, młody kierowca, zdaje się też być bardo dobrym człowiekiem.”

Dodaje jednak:

„Jego postawa z GP2 wskazywała, że jest warty dania mu szansy w F1, ale uczciwie mówiąc nie wygląda na to, żeby miał potencjał swojego wuja Ayrtona.”

„Mając na uwadze bolid zespołu Hispania, którym aktualnie jeździ, jest praktycznie niemożliwe prowadzić dalsze osądy co do jego umiejętności” – zakończył.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:07.

Force India liczy na usprawnienia

bez komentarza

Zespół Force India liczy, że dzięki kilku poprawkom przygotowanym przed kolejnym wyścigiem w Hiszpanii, Adrian Sutil i Vitantonio Liuzzi będą w stanie kontynuować udaną walkę o punkty. Po pierwszych czterech wyścigach sezonu Force India znajduje się na 6 miejscu w klasyfikacji konstruktorów tracąc 28 punktów do Renault.

Adrian Sutil
„Zawsze miło jest wrócić do Europy. Start tego sezonu był trudny, cztery odległe wyścigi, ale teraz też nie będzie łatwo.”

„Hiszpania to wspaniałe miejsce do rozpoczęcia europejskiej części sezonu. To miejsce znamy dobrze z zimowych testów, ale w dalszym ciągu tor stanowi wyzwanie, gdyż jest mieszanką szybkich i technicznych zakrętów. Względnie lubię ten tor, oczekuję z niecierpliwością na zdobycie punktów na nim po raz pierwszy.”

„Mamy trochę poprawek dotyczących pakietu aerodynamicznego, dokładniej przedniego skrzydła i bargeboardów [elementy aerodynamiczne znajdujące się za przednimi oponami], do tego pewne zmiany mechaniczne, mające na celu poprawę osiągów w wolnych zakrętach. Myślę, że to stawia nas w dobrej formie przed Hiszpanią, chcemy utrzymać swoją pozycję. Oczywiście nie wiadomo co zrobili inni, ale rozwój części wyścigowych jest tak zbliżony, każdy jest na tym etapie w którym trudno znaleźć pojedyncze części sekundy. W pierwszych wyścigach byliśmy konkurencyjni, nie widzę powodu, dla którego miałoby się to zmienić. Nastawienie w zespole jest pozytywne, mamy dobry plan, czuję się pewnie i komfortowo z tym w jakim kierunku zmierzmy i gdzie jesteśmy. Aktualnie Q3 i punkty są dla nas normalnym celem, jeżeli nie udaje się tego osiągnąć, jesteśmy rozczarowani.”

Vitantonio Liuzzi
„Utrzymanie tempa rozwoju nie jest po prostu ważne, jest decydujące. Wszystkie pozostałe zespoły przywożą swoje nowe rozwiązania, więc musimy naciskać, aby utrzymać swoją pozycję. Nasz dział aerodynamiki wykonuje wspaniałą robotę z każdym kolejnym wyścigiem, dzięki czemu ciągle mamy nowe elementy. Powoduje to, że cały czas jesteśmy pozytywnie nastawieni. Każdy krok to duża poprawka, która pomaga poprawić bolid w jego słabszych punktach. Myślę, że jesteśmy w dobrej formie, teraz musimy wyciągnąć z tego maksimum i dalej zdobywać punkty.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:05.

Kolles: brakuje doświadczenia

bez komentarza

Colin Kolles, szef zespołu HRT przyznał, że choć jest zadowolony z postawy swoich kierowców w tym sezonie, nie może ukrywać, że brakuje im doświadczenia, które wpływałoby pozytywnie na rozwój bolidów jego teamu.

HRT jest jedynym zespołem w tegorocznej stawce, który ma w swoich szeregach dwóch debiutantów. Colin Kolles o sytuacji dotyczącej kierowców i ich doświadczenia w wywiadzie dla gazety „Turun Sanomat” powiedział:

„Jestem zadowolony z tego, co do tej pory zrobili Senna i Chandhok, ale bezprzedmiotowym byłoby zaprzeczać, że brak ich doświadczenia w F1 jest pewnym kłopotem. Nie stać nas było jednak na zatrudnienie takich kierowców jak Jarno Trulli czy Heikki Kovalainen, tak jak zrobił to Lotus.”

HRT w trakcie sezonu zatrudniło kierowcę testowego, Sakona Yamamoto – zdaniem Kollesa jego doświadczenie przyda się w zespole:

„Zatrudniliśmy go, ponieważ ma większe doświadczenie niż Bruno i Karun” – powiedział.

Przyznał także, że aktualnie jego zespół jest najsłabszy w stawce, ale ma nadzieję, że pod koniec sezonu sytuacja ta ulegnie zmianie:

„Nasi rywale są trochę przed nami, ale cały czas wierzę, że na koniec okaże się, iż to my będziemy najlepszym teamem z wszystkich nowych zespołów” – zakończył.

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:04.

Kategorie: Formuła 1.

Tagi: , .