Kubica czarnym koniem Monako
Po wczorajszych dobrych występach Roberta Kubicy w obu sesjach treningowych, zagraniczne media upatrują w Polaku czarnego konia GP Monako.
Robert Kubica nigdy nie ukrywał, że uwielbia ściganie się po torach ulicznych, a dobry początek weekendu w Monako jest bardzo ważny. Polak na twardszej (średniej) mieszance opon, w drugim czwartkowym treningu, był najszybszym kierowcą na torze.
Natura toru w Monako sprawia, że pewność prowadzenia bolidu między ścianami może okazać się znacznie ważniejsza od efektywności aerodynamicznej, jednak ostateczny wynik z pewnością będzie zależał od pozycji startowej, która w Monako jest kluczowa.
„Bolid spisywał się dobrze w treningach i nie mieliśmy żadnych niespodzianek” mówił Robert Kubica. „Jest kilka rzeczy do poprawy, ale mamy mnóstwo czasu w piątek, aby nad nimi popracować i znaleźć rozwiązanie.”
„Wszystko może się wydarzyć, zwłaszcza w Monako, ale jak zwykle wszystko może się szybko zmienić.”
„Liczymy, że poprawimy auto, poprawimy balans, ale tor zmienia się bardzo szybko. Trzeba więc jakoś sprawić, aby mieć odpowiedni balans w odpowiednim momencie, a to nie jest łatwe. Musimy obserwować jak zmienia się tor i starać się przewidzieć jego zmiany na sesję kwalifikacyjną.”
W sobotę w bolidzie R30 Roberta Kubicy zostanie zamontowane nowe przednie skrzydło.