Kubica przez cały wyścig jechał uszkodzonym bolidem
Robert Kubica zajął 8.miejsce w Grand Prix Hiszpanii. Szansa na lepszą lokatę przepadła na trzech pierwszych zakrętach. Mimo wszystko Polak jest bardzo zadowolony z rezultatu.
- Wyścig nie był taki zły, ale niestety pierwsze okrążenie było dla mnie bardzo trudne – relacjonował nasz kierowca w rozmowie z portalem f1.pl – Już sam start nie był rewelacyjny, a trzy pierwsze zakręty były bardzo ciężkie. W pierwszym walczyłem z Felipe o pozycję i prawie straciłem kontrolę nad bolidem. Dodałem gazu i rzuciło tyłem, prawie wypadłem z toru.
Następnie Kubica starł się z Kobayashim i spadł na 10.lokatę. Uszkodził także przednie skrzydło z lewej strony, ale udało mu się dojechać do mety na punktowanej pozycji.
- Z uszkodzeniem jechałem już do końca wyścigu. Walczyliśmy o pozycję, więc podczas pit stopu nie było czasu na jego zmianę. Podjęliśmy ryzyko, co ostatecznie się opłaciło, ponieważ z boksu wyjechałem przed samochodem Toro Rosso. Wyścig był trudny, a pierwsze okrążenie trochę niefortunne. Byłem nawet zaskoczony naszym tempem, ponieważ balans był zły. Z powodu uszkodzenia skrzydła podsterowność była bardzo duża – kontynuował swoją wypowiedź Polak.