Formuła 1 – wiadomości, newsy, wywiady, ciekawostki

Wszystko o Formule 1

Tor Catalunya okiem Roberta Kubicy

bez komentarza

Zlokalizowany w Montmelo, pod Baceloną tor Catalunya należy do najlepiej znanych obiektów dla wszystkich zespołów Formuły 1 ze względu na sprzyjający warunkom testowym układ. Obiekt jest bardzo wymagający zarówno dla bolidów, jak i kierowców i jak to w Formule 1 z reguły bywa wymaga kompromisu w ustawieniach. O szczegółach Circuit de Catalunya przed GP Hiszpanii opowiedział Robert Kubica.

„Barcelona to jeden z najlepiej znanych torów dla wszystkich zespołów i kierowców ze względu na liczbę kilometrów przejechanych tutaj podczas zimowych testów. Ściganie się tutaj nigdy nie jest idealne, ponieważ ciężko jest wyprzedzać, ale samo Grand Prix jest fajne z dobrą atmosferą i entuzjastycznymi kibicami z Hiszpanii.”

„Układ toru jest całkiem interesujący i posiada kilka szybkich sekcji, jak również bardzo wolny, ostatni sektor. Oznacza to, że trzeba znaleźć kompromis w ustawieniach, aby sprostać tak różnorodnym zakrętom. W przeszłości preferowałem balans, który bardziej pasował pod wolną część toru i byłem w stanie poradzić sobie z autem w szybkiej części. Zawsze uważałem, że lepiej mieć lepszą trakcję na wolnych zakrętach i stabilne auto podczas hamowania, zwłaszcza, że pogoda jest tutaj gorąca i ma się sporą degradację opon.”

„Początek okrążenia jest bardzo miły w bolidzie F1. Pierwszy zakręt wymaga dużego hamowania, a potem szybko nabiera się prędkości przez następną sekwencję prowadzącą do zakrętu numer trzy, który jest naprawdę wyzywającym łukiem, zwłaszcza z dużą ilością paliwa. Trzeba ocenić gdzie są granice możliwości, a tor jaki obierzesz zależy od zachowania się bolidu. Niektóre bolidy preferują szerokie wyjście z zakrętu numer dwa i wąskie wejście w trzeci, podczas gdy inne robią to inaczej i poświęcają prędkość na wyjściu z drugiego dla szerokiego wejścia w trzeci.”

„Zakręt numer dziewięć jest ekscytujący i niezwykły, ponieważ prowadzi przez grzbiet wzniesienia i nie można zobaczyć jego wyjścia. To jeden z tych zakrętów, na których liczysz, że nie stracisz panowania nad bolidem, w przeciwnym wypadku będzie to duże uderzenie. Zazwyczaj pokonywany jest na piątce z lekkim dohamowaniem, zanim ponownie wciśnie się przepustnicę, dojeżdżając do zakrętu numer 10.”

„Zakręt numer 10 jest zdradliwy, a bolidy z reguły mają tu problemy ze stabilnością hamowania, gdyż w strefie hamowania jest kilka małych nierówności. Jeżeli ma się problem ze zużywającymi się oponami staje się to jeszcze trudniejsze, zwłaszcza jeżeli chodzi o złapanie dobrej trakcji na wyjściu. Potem przechodzi się od razu w zakręt numer 11, który w ubiegłym roku nie był właściwie zakrętem, ponieważ można było mocno atakować niską tarkę i pokonywać na pełnym gazie. W tym roku, z pełnymi zbiornikami powinien stanowić większe wyzwanie.”

„Końcówka okrążenia jest teraz bardzo wolna i nie jest tak wyzywająca dla kierowców jak poprzednia wersja toru. Ostatnia szykana [zakręty numer 14 i 15] jest wyjątkowo wolna, więc ważna jest dobra trakcja, aby dobrze wyjść z szykany, ponieważ wpływa ona na prędkość w ostatnim zakręcie i na głównej prostej.”

Autor: admin

4 maja 2010 o 22:11.

Kategorie: Robert Kubica.

Tagi: .